Posted by: Lidia on: 30/03/2009
Przepis mówił o zapiekance, a wyszło takie dziwne coś…

Konsumpcja rozwiała jednak wszelkie wątpliwości – może to nie wygląda jak zapiekanka, ale jest pyszne (jak widać, konsumowane było z podpłomykiem).
No to przepis (skrojony z Pychotki):
Marchewkę kroimy – jeśli nam się chce, w kosteczkę, jeśli nie chce, to w plasterki. Pieczarki – w plasterki. Pietruszkę siekamy.
Na patelni rozgrzewamy masło i wrzucamy nań marchewkę. Smażymy chwilkę (ok. 3 minut), po czym dolewamy wina, solimy, pieprzymy i cukrzymy, i trzymamy na ogniu jeszcze kilka minut (ok. 6). Po tym czasie dodajemy 50 g śmietany i dokładnie wszystko mieszamy.
Przekładamy marchewkę do naczynia żaroodpornego. Dorzucamy pieczarki. I pietruszkę. Zalewamy sosem, który powstał podczas smażenia marchewki. Wrzucamy jeszcze ser (ponoć powinien być pokrojony w kostkę) i dodajemy śmietany. Voila!
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i pieczemy 10-15 minut.
Posted by: Lidia on: 26/02/2009
Z jednej strony – banalnie proste w przygotowaniu, z drugiej – szaleniu trudne w przyprawieniu. A i smak ma specyficzny.
Mnie akurat smakuje.

Jeśli mimo wszystko chcemy zaryzykować przygotowanie, potrzebujemy:
Gotujemy makaron (uwaga – bez soli!). Gdy już będzie gotów, dodajemy fasolkę i pozostałe składniki ( sosu sojowego i oleju sezamowego po tyle samo, reszta – w zależności od upodobań). Mieszamy… i to już wszystko.
Przepis pochodzi z Kuchareczki, tam też znajdziecie przykładowe proporcje wszystkich składników.
Posted by: Lidia on: 10/02/2009
Jeśli coś na słodko, to tylko ryż z ananasem.
Wypróbowałam przepis z Czarnej Oliwki, co okazało się być strzałem w dziesiątkę.
Potrzebowałam:
Gdy ryż gotował się tak jak zawsze, czyli w lekko osolonej wodzie, pokroiłam ananasa i przygotowałam sos, to jest w niewielkim garnuszku roztopiłam masło (dużo) i miód (mniej), dodałam cynamon (dużo, choć na zdjęciu tego nie widać) i dolałam syrop z puszki po ananasie (troszkę). Ugotowany ryż wymieszałam z ananasem, polałam wszystko sosem… no i zjadłam.